czwartek, 19 listopada 2015

Kolorowa, śliczna, cudowna…



Po powrocie z kilkudniowego wyjazdu w góry, czuję się cudownie wypoczęta, pełna nowej energii do dalszych działań, realizowania co nowych to planów. Pobyt tam dał mi, jak i wydaje mi się wszystkim innym będącym z nami osobom dużo siły. Każdy moment, każda chwila się jednak do tego przyczyniała. Było bowiem, fantastycznie i cudownie…
Czas spędzony w pięknym miejscu, sam na sam z niesamowitą o tej porze przyrodą. Jesienne miesiące bowiem nie są tylko szaro bure, lodowate i deszczowe. Nie! Drzewa są kolorowe, ich liście pozostałe jeszcze na koronach mienią się na przeróżne kolory, a te opadłe tworzą najpiękniejsze, jedyne w swoim rodzaju dywany. Spacer choćby w miejskim parku to podróż w krainie brązów, czerwieni, żółci. Gdy do tego słoneczko wyjdzie zza chmurek, ukaże swe promienie, da je odczuć na ramieniu te negatywne poglądy na temat jesieni zmienia chyba każdy! My podczas ostatniego pobytu mieliśmy wszystkie udogodnienia z tej strony. (Dosłownie wszystkie, pewnego dnia w środku nocy spadł śnieg. My, nieco młodsze pokolenie cieszyliśmy się do tego stopnia, że wyszliśmy na dwór tarzać się w nim :) ).

Sprzyjająca pogoda otwiera drzwi na wiele możliwości. Jedną z nich są spacery, a raczej górskie wycieczki, które odbywały się prawie codziennie. Niestety nie zdobyłam szczytu, ponieważ musiałam oszczędzać siły, lecz i na półmetku były cudowne widoki :) Wracałam więc do domku, lecz tam również mogłam leżeć na hamaku i podziwiać niesamowity krajobraz; szczyty stykające się prawie ze słońcem, miasteczko o poranku pokryte mgłą. A wszystko to dzięki położeniu  domku, w którym "mieszkaliśmy". Cała posiadłość była położona bardzo wysoko, nad Rajczą, nad wszystkimi chatkami, domostwami, a więc bardzo wysoko :) Sam apartament był trzypiętrowy, obity deskami, które "zaglądały" do środka. Wnętrze, przytulne zapraszało do pozostania w nim na dłużej i to na tyle, że i my pozostaliśmy w Wiśniówce na dłużej :)















Podczas pobytu miało miejsce bardzo ważne wydarzenie, bowiem 13 w piątek (moja ulubiona liczba i data!) była rocznica, równy rok od momentu, gdy dowiedziałam się o moim nowotworze i gdy po raz pierwszy przyszłam do kliniki onkologicznej przy ulicy Bujwida. Dziś mija 372 dzień od tamtej chili… Za rok będę świętować ponownie… Lecz dużo szybciej, bo już jutro będę opuszczać stary szpital i wprowadzać się do nowego :) Niezmiernie się cieszę, lecz z kliniką przy ulicy Bujwida wiążę wiele dobrych wspomnień, które na pewno zostaną mi w pamięci...

20 komentarzy:

  1. Piękny post.... Oj miło było, bardzo miło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło :)
      Było cudownie! Naprawdę bardzo nam się podobało, cieszymy się, że Mogliście być tam z nami :*

      Usuń
  2. Oj, pięknie było, o czym świadczą Twoje natchnione zdjęcia.Maju Kochana przypomniałaś nam nasze bieszczadzkie wędrówki
    i piosenkę "A w górach już jesień" Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zdjęcia się Wam podobają :), oraz że przywróciłam wspomnienia :) (Muszę kiedyś usłyszeć tą piosenkę)!
      Buziaki,
      Maja

      Usuń
  3. Przepiękne góry, a te zdjęcia spokojnie mogłyby promować PL za granicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry cudowne, jeszcze ta śliczna polska, jesień i jej kolory widoczne na każdym kroku…
      Dziękuję! Cieszę się, że zdjęcia się Pani podobały :* To dla mnie wielki komplement, a zarazem motywacja do dalszego tworzenia :)

      Usuń
  4. Hej Maja ja w góry wybieram się w środę mam nadzieje że pogoda i moje wyniki dopiszą bo mam ochotę trochę pozwiedzać co prawda tylko na trzy dni ale to już coś :-)
    Ściskamy Madzia i zwierzaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, to cudownie! Trzymam kciuki i bardzo kibicuję żeby się udało! Masz rację, trzy dni to dużo, w porównaniu z dniami spędzonymi w szpitalu. Korzystaj więc z każdej chwili tam spędzonej!
      Ściskam Ciebie i Twoich przyjaciół,
      Maja

      Usuń
  5. Majeczko Kochana, za moim oknem mróz i troszkę śniegu, wspomnienie tej ślicznej jesieni przywołane w Twoim poście sprawiło mi ogromną radość :) Piękne miejsce, świetne zdjęcia, miło "być" tam razem z Tobą, ściskam Cię bardzo mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas również w oknie siedzi powolutku wiata się z nami Zima. Temperatury coraz niższe, lecz promienie słoneczne, dodają troszkę ciepełka :) Ściskam Cię, Ciociu bardzo mocno i przesyłam mnóstwo buziaków :* !

      Usuń
  6. Maja! Właśnie przez przypadek zobaczyłam w telewizji reportaż o Twojej wygranej w konkursie i wcale się nie dziwię, bo czytając kilka Twoich wcześniejszych postów tutaj widać, że Twoje słowa same się tworzą i układają w piękną całość. Chętnie będę tu zaglądać, bo wydaje mi się, że chcemy pisać o podobnych rzeczach, może również zainteresuje Cię moja szuflada ze wszystkim? Zapraszam do mnie na http://statyw.tumblr.com/ , tymczasem życzę miłego dnia i czekam na kolejne posty! :) Zuza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie się cieszę, jest mi naprawdę miło, że moje posty Ci się podobają, :) i że je czytasz :)
      Szuflada ze wszystkim! Cudowne określenie! Doskonale pasuje również i do mojego bloga! Lecz dość o mnie, zdecydowanie za dużo! Z wielką chęcią będę śledzić Twój profil :)
      Życzę fantastycznego i pięknego dnia!
      Pozdrawiam cieplutko i serdecznie,
      Maja

      Usuń
  7. Maju Miła! Reportaż o Tobie i Twojej Rodzinie był wspaniały,o czym zapewnia wujek Jaś. Gratulujemy z całego serca! M&J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i Jasia z Rodzicami :)

      Usuń
  8. Maju piosenka jest na You Tube- " A w górach już jesień"Jadwiga Strzelecka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Maju, chciałam Ci pogratulować wczorajszego prowadzenia Gali! Jesteś urodzoną konferansjerką. Było pięknie :-) Trzymam za Ciebie kciuki i systematycznie podglądam Twojego bloga :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Pozdrawiam serdecznie,
      Maja

      Usuń
  10. piątek, 13 - każdemu przydarza się coś innego. Życie zaskakuje i daje szansę na nowe odkrycia.. Musisz się pochwalić nową kliniką haha, a poza tym ja nad morze, ty w góry hahahah :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu coś zupełnie innego, dobrego, miłego lub złego i strasznego…
      Pochwalę się nią z chęcią :)
      Jak było nad morzem? Z bloga wiem, że wyjazd chyba doskonały? :) Bardzo ciekawa jestem szczegółów :)
      Buziaki i uściski!

      Usuń